Nasi zawodnicy wykonali plan i zgodnie z oczekiwaniami w ostatnim meczu rundy zasadniczej odnieśli zwycięstwo. Mając jednak na uwadze rozstrzygnięcia w innych spotkaniach, do fazy play in przystąpimy z 9. lokaty.
Mecz rozpoczął się od wymiany ciosów na linii Michał Krasuski (zdobył pierwsze 7 pkt. dla swojego zespołu) – Dale Bonner & Jakub Musiał. W obronie znakomitym blokiem popisał nasz środkowy EJ Montgomery, który zatrzymał nacierającego Bryana Griffina, a następnie dzięki skutecznym akcjom Luthera Muhammada i Martina Peterki wysforowaliśmy się na kilkupunktowe prowadzenie. Zespołowa koszyków oraz zaangażowanie wszystkich naszych zawodników przebywających na parkiecie optymistycznie nastrajało już od początku spotkania. Wraz z upływającym czasem nasza optyczna przewaga systematycznie się powiększała, byliśmy w stanie zdecydowanie więcej wykreować akcji rzutowych, a do tego opanowaliśmy walkę o zbiórkę. Do pełni szczęści brakowało nam jedynie trochę lepszej skuteczności. W końcowej fazie I kwarty niespodziewanie to goście z Lublina przejęli inicjatywę i po kilki udanych akcjach zdołali objąć prowadzenie, którego nie oddali już do końca tej części gry, która zakończyła się ich zwycięstwem 27:22.
II kwartę rozpoczęliśmy od „runu punktowego” 6:0, czym szybko zakomunikowaliśmy przeciwnikom, że zamierzamy dzisiejszego wieczoru walczyć o komplet punktów. Po akcji „and1” w wykonaniu Martina Peterki ponownie objęliśmy prowadzenie w meczu 31:29, a po chwili „power dunkiem” popisał się EJ Montgomery, czym poderwał z krzeseł dąbrowską publiczność! Nasz rozpędzony zespół po pięciu minutach II kwarty osiągnął dwucyfrowe prowadzenie 43:33. Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego usiłowali się „odgryźć”, ale nasi gracze kontrolowali przebieg spotkania utrzymując kilkupunktową przewagę. Bardzo udaną akcją popisał się wchodzący z ławki Jakub Wojdała, który przeprowadził agresywną penetrację strefy podkoszowej. W ostatnich fragmentach wzorem I kwarty goście ponownie zdołali jeszcze wrzucić drugi bieg i korzystając z niefrasobliwości Dąbrowian ograniczyli swoje straty do sześciu punktów – 51:57.
Po zmianie stron goście mocno ruszyli na nasz kosz, a skutecznością znowu imponował Michał Krasuski, na szczęście Dale Bonner potrafił skutecznie mu odpowiedzieć wykonując akcję 2+1. Po chwili swoje punkty dołożył Luther Muhammad i tym samym odzyskaliśmy równowagę. Trzeba jednak oddać gościom z Lublina, że w żadnym momencie nie wyglądali jak zespół, który przyjechał do Dąbrowy Górniczej jedynie na wycieczkę, z racji tego, że dla nich sezon właśnie dobiega końca. Starali się oni walczyć o każdą piłkę i momentami potrafili zbliżyć się do naszej drużyny na odległość jednej akcji rzutowej. O utrzymanie naszej przewagi dbał jednak znakomicie dysponowany Luther Muhammad, którego aktywnie wspierali koledzy z zespołu, a szczególnie nasi gracze wysocy. W końcowej fazie III kwarty nasza skuteczność nieco osłabła, lecz ostatecznie zdołaliśmy zakończy tę część gry na prowadzeniu 80:74.
IV kwartę mocno otworzył EJ Montgomery, który w czterech kolejnych akcjach zdobył 9 pkt., a po drodze zaliczył jeszcze przechwyt i dwie zbiórki w ataku! Jego znakomita postawa w dużej mierze podcięła skrzydła gościom, którzy zupełnie nie potrafili sobie z nim poradzić. Wraz z upływającym czasem podopieczni trenera Artura Gronka zaczęli grać co raz szybciej i swobodniej, systematycznie zdobywając kolejne punkty, a po niespełna siedmiu minutach IV kwarty złamali barierę stu punktów! Dość niespodziewanie rywalom również udała się ta sztuka i w końcówce spotkania wynik stał się ponownie sprawą otwartą. Nasi koszykarze na szczęście opanowali nerwy i wytrzymali presję odnosząc ostateczne zwycięstwo 105:100!
MKS Dąbrowa Górnicza – PGE Start Lublin 105:100 (22:27; 35:24; 23:23; 25:26)
MKS Dąbrowa Górnicza: Efrem Montgomery Jr – 26 pkt.,Luther Muhammad – 21 pkt., Martin Peterka – 17 pkt., Adrian Bogucki – 14 pkt., Dale Bonner – 11 pkt., Jamarii Thomas – 7 pkt., Jakub Wojdała – 4 pkt., Jakub Musiał – 3 pkt., Justin Gray – 2 pkt., Marcin Piechowicz – 0 pkt., Aleksander Załucki – 0 pkt.
PGE Start Lublin: Quincy Ford – 26 pkt. (12 zbiórek), Conner Frankamp – 22 pkt., Michał Krasuski – 18 pkt., Bartłomiej Pelczar – 11 pkt., Liam O’Reilly – 8 pkt.,Courtney Ramey – 7 pkt., Bryan Griffin – 6 pkt., Filip Put – 2 pkt.