Nie jesteśmy przesądni i nie zwracając uwagi na magię dat zrobiliśmy soje odnosząc jakże cenne zwycięstwo. Luther Muhammad zagrał fenomenalne spotkanie i poprowadził nasz zespół do końcowego sukcesu.

Obaj trenerzy postanowili rozpocząć te zawody desygnując do gry zagraniczne „piątki”. Nasi „stranieri” lepiej rozpoczęli to spotkanie i już po półtorej minuty prowadziliśmy 6:0, po znakomitych akcjach Martina Peterki oraz Luthera Muhammada. Dąbrowianie od samego początku przejawiali dużą ochotę do gry i prowadzenia szybkich akcji „coast to coast”. Zespół Dzików to jednak klasowy rywal, który dość szybko usiłował się odgryźć korzystając z pozycji rzutowych za linią 6,75 m. Po sześciu minutach rywalizacji dzięki czwartej celnej trójce w tej części gry goście, po raz pierwszy, zdołali objąć prowadzenie 19:18. Ich szczęście nie trwało jednak długo i po udanych akcjach Rona Curry’ego i Dale’a Bonnera ponownie przejęliśmy inicjatywę. W końcówce I kwarty pierwszą trójkę dla naszego zespołu trafił Aleksander Załucki, a Dominic Green zaliczył akcje „and1” dzięki czemu po dziesięciu minutach rywalizacji tablica wyników wskazywała na nasze prowadzenie 29:23.  

Drugą kwartę rozpoczęliśmy bardzo agresywnym pressingiem na całym boisku i twardą obroną pod własnym koszem. Po niespełna trzech minutach gry nasza przewaga urosła do rozmiarów dwucyfrowych – 40:27! W dużej mierze stało się tak dzięki znakomicie dysponowanemu Lutherowi Muhammadowi, który w tym czasie zanotował, aż 9 pkt. Jak się później okazało to był dopiero początek naszej dobrej passy, ponieważ w dwóch kolejnych akcjach byliśmy świadkami celnych rzutów trzypunktowych w wykonaniu Jakuba Musiała oraz Martina Peterki. Jeszcze w tej części gry do festiwalu strzeleckiego dołączył nasz kapitan Marcin Piechowicz i nieomalże osiągnęliśmy dwudziestopunktowe prowadzenie – 53:36! Chociaż goście ze stolicy usiłowali odmienić obraz gry, to ich starania na niewiele się zdały, a nasz rozpędzony dąbrowski pociąg na przerwę dotarł na prowadzeniu 62:46!

Po zmianie stron rozpoczęliśmy troszkę nerwowo, co usiłowali wykorzystać nasi przeciwnicy, na nasze szczęście mieli jednak poważne trudności w egzekucji rzutów wolnych (na przestrzeni całego spotkanie trafili zaledwie 19 z 34 prób), więc nasza przewaga pozostawała nie zagrożona. O utrzymanie naszego prowadzenia dbał bardzo dobrze dysponowany dzisiejszego wieczoru Luther Muhammad, który dostał dobre wsparcie wchodzącego z ławki Dale’a Bonnera. Po znakomitym przechwycie i celnym lay upie w wykonaniu Aleksandra Załuckiego nasza przewaga przekroczyła barierę dwudziestu punktów – 76:55! Dziki starały się przyspieszyć swoją grę, lecz nasz zespół był na to gotowy i z chęcią przystąpił do wymiany ciosów, która zakończyła się naszym prowadzeniem na koniec III kwarty – 80:62.

W ostatniej kwarcie meczu tempo nieco zwolniło, lecz to zrozumiałe mając na uwadze szybkość konstruowania akcji w poprzednich częściach gry. W naszych szeregach rolę lidera zespołu przyjął na siebie  Luther Muhammad, który dzisiejszego wieczoru trafiał po prostu z każdej pozycji. Swoją postawą natchnął kolegów z drużyny i poprowadził nasz zespół do bardzo przekonującego zwycięstwa 95:82!

MKS Dąbrowa Górnicza – Dziki Warszawa 95:82 (29:23; 33:23; 18:16; 15:20)

MKS Dąbrowa Górnicza: Luther Muhammad – 33 pkt., Martin Peterka – 13 pkt. (10 zbiórek), Ronald Curry Jr –  8 pkt., Dale Bonner – 8 pkt., Marcin Piechowicz – 7 pkt., Jakub Musiał – 6 pkt., Adrian Bogucki – 6 pkt., Dominic Green – 5 pkt., Aleksander Załucki – 5 pkt., Efrem Montgomery Jr – 4 pkt., Jakub Wojdała –  pkt.

Dziki Warszawa: Darnell Edge – 20 pkt., Landrius Horton – 18 pkt., Grzegorz Kamiński – 16 pkt., Odinakachim Oguama – 8 pkt., Łukasz Frąckiewicz – 6 pkt., Tahlik Chavez – 5 pkt., Rivaldo Soares – 4 pkt., Bennett Vander Plas – 4 pkt., Michał Aleksandrowicz – 1 pkt.