Po trzech meczach rozegranych na wyjeździe nareszcie wracamy do naszej hali domowej. Za nami bardzo intensywny okres, podczas którego w zaledwie dziesięć dni przejechaliśmy 1170 km, rozegraliśmy trzy wyczerpujące mecze i dokonaliśmy zmiany na ławce trenerskiej… Po takich wojażach z przyjemnością wracamy do Dąbrowy Górniczej.
Przed nami bardzo trudny mecz z bardzo wymagającym rywalem. Do naszej hali domowej przybędzie drużyna Kinga Szczecin, jedna z rewelacji tegorocznych rozgrywek. Co tu dużo mówić King to zespół, który już od lat znajduje się w czołówce polskiej ekstraklasy, dość powiedzieć, że konsekwentnie od czterech sezonów są regularnymi uczestnikami fazy play-off, a w 2023 roku sięgnęli po Mistrzostwo Polski, które w kolejnym sezonie bronili zaciekle ulegając dopiero w finale Treflowi Sopot.
W obecnym sezonie, po czteroletniej epoce trenera Arkadiusza Miłoszewskiego, stery w Kingu objął Maciej Majcherek. Ten szkoleniowiec to „szczecinianin z krwi i kości”, od zawsze związany z tym miastem i lokalną koszykówką. Przeszedł wszystkie szczeble szczecińskiego basketu – jako zawodnik, trener młodzieży, asystent trenera, aż wreszcie otrzymał szansę jako pierwszy szkoleniowiec. Dla trenera Majcherka ważna jest zespołowość, energia i charakter, mocno naciska na intensywność treningów oraz naukę młodych graczy ligowych realiów. Zależy mu, aby jego zespół grał szybko i widowiskowo po obu stronach parkietu, z naciskiem na atletyzm, fizyczność i obronę. Zespół Kinga jawi się jako kolektyw grający szybką i efektywną koszykówkę. Ich najmocniejszą bronią pozostaje agresywna penetracja strefy podkoszowej z wykorzystaniem atletyzmu poszczególnych graczy. W bliskim sąsiedztwie kosza pozostają zabójczo skuteczni – 53,6%. Z obwodu również potrafią zaskoczyć, aczkolwiek ważna jest dla niech dobra selekcja rzutowa wobec czego, w ich wykonaniu nie zobaczymy raczej „gradu trójek”, nie mniej jednak te rzuty, które wykonają będą oddawane na wysokiej skuteczności. Defensywa Kinga jest solidna i zrównoważona, z wyraźną przewagą w kluczowych obszarach. Bardzo dobrze potrafią bronić na obwodzie, skutecznie utrudniając rzuty z „czystych pozycji”. Ponadto stosują intensywny pressing uniemożliwiając rywalom swobodne przemieszczanie się po parkiecie, aby zmusić ich do rozgrywania akcji indywidualnych „jeden na jeden”, zamiast gry bardziej zespołowej.
Patrząc na roster Kinga trudno wskazać zdecydowanego lidera, który swoją grą zupełnie zdominowałby swoich kolegów z zespołu. Nie mniej jednak są postacie, które pełnią wiodące role w drużynie i co ciekawe nie są to tylko gracze zagraniczni. Wśród wiodących Polaków mamy etatowych reprezentantów Polski Tomasza Gielo oraz Przemysława Żołnierewicza. Gielo to rodowity szczecinianin – niezwykle doświadczony na europejskich parkietach – związał się kontraktem z Kingiem Szczecin do 2027 roku. Dla niego to powrót do Szczecina po 15 latach i jak sam o tym mówił spełnienie marzenia, aby „zagrać w Szczecinie, przed własną publicznością (…), a jest to przywilej móc stanąć przed szansą jaką otrzymałem, by wejść w ważną rolę w klubie w rodzinnym mieście i walczyć o najwyższe cele”. Jak na razie Gielo nie zawodzi, w jedenastu spotkaniach OBL zdobywał średnio 13,4 pkt., przy skuteczności rzutów za 3 pkt. powyżej 40%, a do tego korzystając ze swoich warunków fizycznych notuje 5,3 zbiórki i jest bardzo skutecznym defensorem. Drugi z kluczowych Polaków – Przemysław Żołnierewicz również ostatnio związał się z klubem do 2027 r. W środowisku koszykarskim uchodzi za niezwykle doświadczonego zawodnika, który słynie ze swojej koszykarskiej wszechstronności, siły fizycznej oraz świetnej gry w obronie. Jego walory dość dobrze oddaje aktualna linijka statystyczna – 10 pkt., 4,5 zbiórki, 4,4 asysty oraz 1,3 przechwytu. Wśród graczy zagranicznych na wyróżnienie zasługuje z kolei duet Anthony Roberts i Nemanja Popović. Roberts to niezwykle dynamiczny skrzydłowy obdarzony dużym atletyzmem, który potrafi skutecznie penetrować strefę podkoszową rywali, a w defensywie może bronić praktycznie na każdej pozycji. Popović to z kolei środkowy rodem z Serbii. Jego gra opiera się na sile, agresji w ataku i dominacji w strefie podkoszowej, gdzie stanowi największe zagrożenie. Patrząc na skład Kinga nie można jeszcze nie wspomnieć o Jovanie Novaku, który choć w dalszym ciągu poszukuje skuteczności (w obecnym sezonie zaledwie 33% celnych rzutów z gry), to świetnie prowadzi grę szczecinian – 7,5 asysty na mecz i jest bardzo trudny do zatrzymania.
Nasz nowy trener – Artur Gronek ma już za sobą debiut na naszej ławce trenerskiej i co ważne był to udany debiut rozegrany na niełatwym terenie rywala w Arenie Toruń – 105:93. Mocno liczymy, iż teraz równie udanie zaprezentuje się on przed naszą dąbrowską publicznością, a Was drodzy kibice prosimy o gorący doping i wsparcie podczas tego ostatniego meczu rozgrywanego w 2025 roku!
Wszystkich fanów basketu z Dąbrowy Górniczej i okolic zapraszamy do Hali Centrum im. Zygmunta Cybulskiego 29.12.25 r. godz. 19:00
Bilety do kupienia TUTAJ
