Sezon zasadniczy Orlen Basket Ligi dużymi krokami zmierza do końca. Do rozegrania pozostały nam zaledwie trzy spotkania. Finałowe odliczanie rozpoczynamy od meczu wyjazdowego z zespołem Kinga Szczecin.

W pierwszym meczu obu drużyn, który był zarazem ostatnim spotkaniem rozegranym przez nasz zespół w 2025 roku, odnieśliśmy zwycięstwo w doliczonym czasie gry po emocjonującej dogrywce – 102:93. Kluczowym elementem tamtego sukcesu był bez wątpienia nasz środkowy EJ Montgomery, który zgromadził double double kompletując 18 pkt. i 14 zbiórek (z czego, aż 11 a ataku! – co stanowi nasz rekord sezonu). Do tego dołożył jeszcze 3 przechwyty i 2 bloki. W ekipie Kinga najwięcej kłopotów sprawiał nam z kolei vis a vis EJ’a Nemanja Popović. Serbski center zaaplikował nam 23 pkt. i rozdał 3 bloki.

Zespół Kinga Szczecin to prawdziwa rewelacja obecnego sezonu, która udowadnia, że ma ochotę stać się już na stałe kluczową siłą w polskiej koszykówce. Po 27 kolejkach zajmuje pozycję lidera z bilansem 19 zwycięstw i 8 porażek. Ich hala domowa Enea Arena jest prawdziwą twierdzą, zaledwie dwa zespoły zdołały odnieść tu zwycięstwo Górnik Wałbrzyh oraz Trefl Sopot. Drużyna ze Szczecina pod wodzą trenera Macieja Majcherka opiera swój styl na szybkim i fizycznym baskecie. Zespół jest zbudowany w oparciu o silnych, atletycznych graczy, którzy nie boją się kontaktu pod koszem i twardej gry na obwodzie. King pod wodzą Majcherka nie czeka na błąd rywala, ale go wymusza. Rozgrywający przeciwnika rzadko mają komfortowe warunki do wyprowadzenia akcji. Ich defensywa pozwala rywalom na zdobycze punktowe w granicach 82 pkt. W ataku King stawia na nowoczesne rozwiązania, unikając statycznej gry i często wykorzystuje dodatkowe podanie (extra pass). Trener Majcherek promuje styl gry oparty na dobrym rozciągnięciu gry. Dzięki groźnym strzelcom na obwodzie, środkowi mają więcej miejsca na grę tyłem do kosza lub akcje typu pick&roll. Zespół potrafi grać zarówno bardzo szybko, jak i zwolnić tempo, wykorzystując przewagi fizyczne swoich zawodników na konkretnych pozycjach.

Drużyna Kinga została zbudowana w sposób zapewniający balans na poszczególnych pozycjach przy wykorzystaniu ponadprzeciętnych zawodników, zarówno z Polski jak i zagranicy. Kluczowe postacie polskiej rotacji to bez wątpienia reprezentanci naszego kraju Tomasz Gielo i Przemysław Żołnierewicz.Ten drugi w chwili obecnej zmaga się jednak z urazem przeciążeniowym w okolicach kości łonowej i trudno określić termin jego powrotu na parkiet. Tomasz Gielo to nowoczesny silny skrzydłowy (typ stretch four), którego styl gry idealnie wpisuje się w standardy współczesnej koszykówki, opierającej się na rozciąganiu gry i mobilności. Gielo dysponuje szybkim mechanizmem rzutu i wysoką skutecznością zza łuku (ponad 35% w obecnym sezonie), co czyni go stałym zagrożeniem w sytuacjach typu catch and shoot. Świetnie odnajduje się w systemach taktycznych, rzadko podejmuje złe decyzje i potrafi efektywnie poruszać się bez piłki, szukając wolnych przestrzeni. Co więcej przy wzroście 205 cm jest wystarczająco szybki, by nadążać za niższymi rywalami po zmianie krycia, a jednocześnie potrafi powalczyć o zbiórkę. W zagranicznej rotacji na pierwszy plan wysuwa się, wspomniany już wcześniej, serbski środkowy Nemanja Popović. Jego cechy charakterystyczne to mobilność, dynamika i umiejętność gry przodem do kosza. Potrafi punktować na wiele sposobów – od skutecznej gry w post-up (tyłem do kosza), przez rzuty z półdystansu, aż po dynamiczne wejścia pod kosz po koźle (w obecnym sezonie notuje średnią na poziomie 13,8 pkt. na mecz). W składzie Wilków jest również „power dunker” obdarzony ponadprzeciętnym atletyzmem i prawdziwą „windą w nogach” Anthony Roberts jak również znakomity rozgrywający Jovan Novak (w obecnym sezonie 8 asyst na mecz).

Przed nami ostatni mecz wyjazdowy sezonu zasadniczego i przyszło nam się zmierzyć z aktualnym liderem tabeli. King posiada bardzo mocną i co ważne wyrównaną rotacje, prezentuje bardzo atrakcyjną i ofensywną koszykówkę. Niemniej jednak w obecnym sezonie pokazaliśmy, że potrafimy ich pokonać, więc przystępujemy do tego meczu z podniesionym czołem!

Mecz będzie można oglądać w dniu 25.04.26 o godz. 19:30 na kanale YouTube Orlen Basket Ligi