Przed naszą drużyną bardzo ciężki mecz wyjazdowy, podczas którego zmierzymy się z zespołem Czarnych Słupsk. Patrząc na aktualną tabelę ligową można mieć pewne zastrzeżenia, co do formy zespołu, lecz Czarnych nie wolno lekceważyć, gdy przyjdzie się z nimi zmierzyć w ich hali domowej Gryfia. 

Pierwszy mecz z Czarnymi był dla nas premierowym spotkaniem w obecnym sezonie Orlen Basket Ligi i zakończył się dla nas przekonującym zwycięstwem 83:71. W swoim debiutanckim meczu w naszych barwach znakomicie zaprezentował się Ron Curry, który zdobył 23 pkt., trafiając pięciokrotnie za 3 pkt., a do tego dołożył jeszcze 4 przechwyty. Śmiało można powiedzieć, iż był to jak dotychczas najlepszy występ Rona w naszym zespole.  

Po falstarcie w meczu z naszym zespołem podopieczni trenera Robertsa Štelmahersa w kolejnych pięciu spotkaniach odnieśli cztery zwycięstwa i gdy wszystko wskazywało na to, że już odnaleźli swoją tożsamość i pomysł na skuteczną organizację gry nastąpiła seria ośmiu porażek z rzędu, którą przerwała dopiero wygrana z GTK Gliwice 8 stycznia 2026 r. (85:73). Po trudnym okresie klub pożegnał się z Juniorem Etou oraz Francisem Okoro, którzy nie spełnili pokładanych w nich oczekiwań. W ich miejsce do Słupska sprowadzono Tima Lambrechta oraz Erala Jarreda Penna. Jak na razie z tej dwójki wydaje się, że lepiej zaaklimatyzował się Penn, który w ośmiu rozegranych meczach notował średnio ponad 10 pkt., dokładając 4,4 zbiórki. Lambrecht po naprawdę udanym sezonie w barwach Stali Ostrów pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, niemniej jednak w zespole Czarnych pozostaje jedynie cieniem samego siebie – 3,7 pkt., i 3,1 zbiórki na mecz to zdecydowanie liczby poniżej jego możliwości. W Słupsku przed sezonem duże nadzieje wiązali bez wątpienia z rozgrywającym Aigarsem Šķēle, który miał zostać ich liderem. Choć Šķēle ewidentnie próbuje stanąć na wysokości postawionego mu zadania to wydaje się, iż ma problemy z osiągnięciem pełnej sprawności i swojej najwyższej dyspozycji po poważnej kontuzji stawu skokowego z poprzedniego sezonu.  W pewnym sensie rolę lidera usiłuje wziąć na swoje barki drugi zagraniczny rozgrywający Jorden Duffy, który potrafi zarówno skutecznie wykreować swoich kolegów do czystych pozycji rzutowych jak również samodzielnie skutecznie zaatakować kosz rywala. W dotychczasowych 16 meczach rozegranych w tym sezonie był podstawową opcją trenera Štelmahersa za każdym razem wychodząc w pierwszym składzie. W polskiej rotacji najważniejszą postacią Czarnych pozostaje Szymon Tomczak, który najwyraźniej rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze. Spędzając średnio na parkiecie ponad 24 minuty zdobywa 12,6 pkt. Jest bardzo aktywny w strefie podkoszowej, gdzie toczy zażarte boje z środkowymi innych zespołów. Patrząc na tegorocznych Czarnych mamy również pewne punkty wspólne, a mianowicie w trakcie rozgrywek do naszego zespołu dołączył Jakub Musiał, który sezon zaczynał w Słupsku, a 12 stycznia bieżącego roku do sztabu trenerskiego naszych najbliższych rywali w charakterze asystenta, dołączył trener Krzysztof Szablowski, który z kolei sezon zaczynał w roli naszego headcoacha.   

Zespół Czarnych ma swoje problemy, a dotychczasowy bilans 5 zwycięstw i 11 porażek z pewnością w Słupsku nikogo nie cieszy, niemniej jednak podchodzimy do naszych rywali z szacunkiem i świadomością, że grając we własnej hali będą stanowili poważne zagrożenie dla naszego zespołu. Jesteśmy gotowi do walki i postaramy się wrócić ze Słupska z kompletem punktów.  

Mecz będzie można oglądać w dniu 24.01.26 o godz. 12:30 na kanale YouTube Orlen Basket Ligi 

Dla chętnych istnieje możliwość obejrzenia spotkania w oficjalnej strefie kibica w Pub Sportowy DG razem z Dominikiem Greenem. Niesamowite emocje gwarantowane!