Do meczu z „Górnikami” z Katowic nasz MKS II przystąpił poważnie osłabiony kadrowo, jednakże podjął wyrównaną walkę, a o końcowym rezultacie zadecydować musiała dopiero dogrywka.
We wtorkowym meczu zabrakło w naszym składzie trzech kluczowych zawodników w osobach Jakuba Wojdały, Nikodema Woźnego oraz Przemysława Wojdały, a na ławce trenerskiej Wojciecha Wieczorka musiał zastąpić grający asystent trenera Kamil Wójciak. Wszyscy wyżej wymienieni mieli jednak bardzo dobre wytłumaczenie swojej absencji, ponieważ wraz z naszym młodzieżowym zespołem U19 od 25 lutego br. biorą udział w finałach Młodzieżowych Mistrzostw Polski rozgrywanych w Sopocie.
W pierwszym meczu obu drużyn rozegranym w listopadzie ubiegłego roku wygrali „Górnicy” z Katowic 93:78. W tamtym spotkaniu naszą najjaśniejszą postacią był Maciej Zabłocki – autor 27 pkt. Jak się okazało w meczu rewanżowym również on był liderem naszego zespołu, ale o tym za chwilę.
Wtorkowe spotkanie rozpoczęło się jak dobry mecz bokserski od wzajemnego rozpoznania z obu stron. Obie ekipy usiłowały punktować, przy jednoczesnym zabezpieczeniu własnego kosza. Gdy już wydawało się, że I kwarta zakończy się prowadzeniem gości z Katowic, w odstępstwie zaledwie 30 sekund Brajan Płatek dwukrotnie trafił z wyskoku za 3 pkt. i to my ostatecznie objęliśmy prowadzenie po 10 minutach rywalizacji 20:18. Drugą kwartę otworzyliśmy dość udanie i dzięki dobrej postawie duetu Maciej Zabłocki & Krystian Zawadzki, nasze prowadzenie urosło do sześciu oczek. Na przestrzeni kolejnych minut podopieczni trenera Jacka Wróblewskiego zwarli jednak szeregi i przystąpili do odrabiania strat. Po tym jak złapali właściwy rytm, z mozołem, aczkolwiek konsekwentnie zbliżali się do naszego zespołu, aby ostatecznie po dwóch ostatnich akcjach pierwszej połowy objąć prowadzenie w meczu 43:41.
Po zmianie stron obie drużyny przystąpiły do rywalizacji pełne energii i kibice w hali Centrum byli świadkami pokazu znakomitej gry ofensywnej. W naszej ekipie brylował Maciej Zabłocki, który był zarówno zabójczo skuteczny w strefie podkoszowej jak również potrafił zaskoczyć rywala celnym rzutem z dystansu – w całym spotkaniu zanotował 6 trójek przy skuteczności 33%. W podkoszowej walce bardzo aktywnie wspomagał go Wiktor Kurowski, który w całym meczu zgromadził, aż 17 zbiórek, z czego 7 na atakowanej tablicy. Goście z Katowic również mieli swoje atuty, jednak po wyrównanej, ofensywnej walce ustępowali naszej drużynie jednym oczkiem – 66:67. Ostatnia odsłona meczu to prawdziwa walka o każdą piłkę i wynik spotkania konsekwentnie oscylujący wokół remisu. W decydującym fragmencie goście z Katowic zdołali jednak wysforować się na niewielką przewagę i gdy na 14 sek. do końca meczu Mikołaj Jopek popisał się wsadem ich prowadzenie wynosiło 89:86 i wydawało się, że jest już po meczu… Nic bardziej mylnego! W ostatniej akcji IV kwarty przy 5 sekundach na zegarze Brajan Płatek oddał celny rzut za 3 pkt. i doprowadził do dogrywki!
W doliczonym czasie gry niestety dało o sobie znać zmęczenie naszych graczy, którzy grając wąską rotacją zmuszeni byli przebywać długie minuty na parkiecie – Wiktor Kurowski, Maciej Zabłocki oraz Dawid Boryka zagrali po 40 min, a grający trener Kamil Wójciak przebywał na boisku ponad 36 minut. W samej końcówce dogrywki po prostu zabrakło już sił i po dwóch celnych trójkach, ze zwycięstwa cieszyli się „Górnicy” z Katowic – 105:100.
MKS II Dąbrowa Górnicza – AZS AWF Miners Katowice 100:105 (20:18; 21:25; 26:23; 22:23; d11:16)
MKS II Dąbrowa Górnicza: Maciej Zabłocki – 37 pkt. (11 zbiórek), Wiktor Kurowski – 19 pkt. (17 zbiórek), Robert Misiak – 15 pkt., Brajan Płatek – 13 pkt., Dawid Boryka – 7 pkt., Krystian Zawadzki – 6 pkt., Kamil Wójciak – 3 pkt. (11 asyst), Marcin Paluch – 0 pkt., Kacper Wojtas – 0 pkt.
AZS AWF Miners Katowice: Bartosz Folga – 24 pkt., Mikołaj Jopek – 23 pkt. (13 zbiórek), Mateusz Pluta – 21 pkt., Patryk Hałka – 13 pkt., Mateusz Walkowicz – 11 pkt., Maksymilian Stadler – 4 pkt., Nataniel Majewski – 4 pkt., Kacper Litwinowicz – 3 pkt., Kamil Binkiewicz – 2 pkt.