Już w czwartek rozpoczynamy prawdziwą rywalizację w fazie play-off Orlen Basket Ligi 2025/2026, choć tak naprawdę to w rytmie pucharowym jesteśmy już od 8 maja, kiedy to rozpoczęliśmy kampanię play in.
W przeciwieństwie do paly in, gdzie o sukcesie bądź porażce decydował zaledwie jeden mecz, rywalizacja w fazie play-off prowadzona jest do trzech zwycięstw. Zgodnie z regulaminem rozgrywek pierwsze dwa mecze rozegramy z zespołem Legii Warszawa, który w rundzie zasadniczej zajął pierwsze miejsce. Następnie rywalizacja przeniesie się do Dąbrowy Górniczej.
W dwóch rozegranych spotkaniach z Legią Warszawa w sezonie zasadniczym, dwukrotnie musieliśmy uznać wyższość rywala. W pierwszym meczu ulegliśmy 63:84 i co tu dużo mówić, to nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Straty i brak skuteczności uniemożliwiły nam włączenie się w walkę o zwycięstwo, chociaż ciężko powiedzieć, iż gospodarze zagrali wybitne spotkanie, to mimo wszystko odnieśli pewne zwycięstwo. W tamtym meczu na plus z pewnością wypadł jednak duet naszych graczy wysokich Martin Peterka i EJ Montgomery. Ten pierwszy osiągnął double double – 13 pkt. i 11 zbiórek, a ten drugi był dosłownie o włos od tego wyczynu – 14 pkt. i 9 zbiórek.
W starciu rewanżowym rundy zasadniczej mecz miał już z goła odmienny przebieg. Licznie zgromadzeni w ten świąteczny, piątkowy wieczór (mecz rozgrywany był 1 maja br.) kibice byli świadkami znakomitego basketu. Do pełni szczęścia zabrakło nam tylko zwycięstwa. Nasz zespół pozostawał na prowadzeniu przez większą część meczu, niestety nie wytrzymał presji w końcówce i musiał uznać wyższość rywala – 85:90. W tym spotkaniu nasz zespół zagrał bardzo atrakcyjną, zespołową koszykówkę, opartą na szerokiej rotacji i wykorzystaniu potencjału wszystkich zawodników znajdujących się na parkiecie.
Legia Warszawa to broniący tytułu Mistrz Polski, który w sezonie zasadniczym jednoznacznie pokazał, że jest również tegorocznym faworytem do końcowego sukcesu. Bilans 22 zwycięstw i 8 porażek zagwarantował im pierwsze miejsce, z którego rozpoczynają rywalizację w fazie play-off z naszą drużyną. W obecnym sezonie Legia prezentuje koszykówkę opartą na wysokiej intensywności i nowoczesnym podejściu do ataku, co czyni ich jedną z najbardziej widowiskowych drużyn w lidze. Ich gra charakteryzuje się szybkim przejściem z obrony do ataku oraz dużą swobodą w kreowaniu rzutów z dystansu. Do najmocniejszych stron zespołu zaliczyć można bez wątpienia agresywną obronę na obwodzie, gdzie wywierają ogromną presję na rozgrywających rywali, co często kończy się przechwytami i łatwymi punktami z kontrataku. Ponadto mocną bazują na “głębi” swojego składu. Dysponują szeroką rotacją, która pozwala im na utrzymanie zabójczego tempa przez pełne 40 minut, nie tracąc przy tym na jakości po wejściu graczy rezerwowych. Nade wszystko na tle rywali odznaczają się jednak mentalnością zwycięzców, co już nie raz miało niebagatelne znaczenie w końcówkach meczów. Wykazują dużą odporność psychiczną, potrafiąc zachować zimną krew i egzekwować kluczowe zagrywki w decydujących minutach meczu.
Zespół Legii swoją siłę w dużej mierze opiera na grze kolektywnej. W ich składzie ciężko wskazać jednego, absolutnego lidera, który decyduje o obrazie gry drużyny. Niemniej jednak należy zwrócić szczególną uwagę na reprezentanta Polski Andrzeja Plutę – zdobywcę tytułu MVP sezonu zasadniczego OBL Ten rozgrywający to filar układanki trenera Heiko Rannuli i gdy tylko jest dostępny wybiega na parkiet w pierwszym składzie. Pluta jasno pokazuje, że jest już dojrzałym koszykarzem o ponadprzeciętnym warsztacie, który jest gotowy do liderowania takiemu zespołowi jak Legia Warszawa. Dysponuje znakomitym czuciem gry i przeglądem pola, które otwiera mu drogę do obsługiwania swoich kolegów kończącymi podaniami – notuje średnio 6,4 asysty. Jest również niezwykle groźny w akcjach dwójkowych, gdzie potrafi zarówno oddać rzut po koźle, lub też znaleźć wolnego gracza pod koszem lub na obwodzie. Obok Pluty na obwodzie pierwsze skrzypce gra Jayvon Graves. Ten combo guard opiera swój styl gry na fizyczności, wszechstronności i ogromnej energii po obu stronach parkietu. Potrafi zdobywać punkty na wszystkie sposoby – od dynamicznych wjazdów pod kosz, przez rzuty z półdystansu, aż po trójki – w obecnym sezonie notuje średnio 13,4 pkt. Choć dysponuje instynktem strzelca, jest bardzo solidnym kreatorem. Notuje średnio 3,4 asysty, świetnie czytając grę w sytuacjach pick-and-roll. Na tych nazwiskach plejada wybitnych koszykarzy Legii oczywiście się nie kończy, dość powiedzieć, że trener Rannula ma do dyspozycji jeszcze Dominica Brewtona, Race’a Thompsona, Carla Ponsara, czy też Michała Kolendę. Ich roster doprawdy robi wrażenie i daje ogromne możliwości rotacji i dostosowywania się do sytuacji panującej na boisku.
Nasz zespół do rywalizacji w play-off przystępuje z bagażem 80 dodatkowych minut w nogach uzbieranych w trakcie meczów w ramach play in. Z jednej strony to ogromne obciążenie dla organizmów naszych koszykarzy, lecz z drugiej strony daje nam poczucie rytmu meczowego oraz odpowiedni “mindset” nastawiony na walkę na najwyższych obrotach. Legia jest zdecydowanym faworytem tej rywalizacji i po prostu MUSI to udowodnić na parkiecie, my z kolei startujemy z pozycji “underdoga” i MOŻEMY sprawić prawdziwą niespodziankę!
Mecz będzie można oglądać w dniu 14.05.26 o godz. 20:15 na kanale Polsat Sport