Naszej drużynie rezerw zabrakło naprawdę niewiele, aby odnieść zwycięstwo w meczu wyjazdowym. Ostateczny wynik meczu z UJK Kielce rozstrzygnął się dopiero w ostatnich minutach meczu.
Wynik spotkania celnym lay-upem otworzył Dawid Boryka, a po chwili kolejne dwa celne rzuty wolne dołożył Jakub Wojdała, co dało naszym graczom pewien komfort dobrze rozpoczętej rywalizacji. Wyrównana walka trwała na przestrzeni praktycznie całej pierwszej kwarty. Dopiero na dwie minuty do końca tej odsłony gry gospodarze złapali wiatr w żagle i zdołali wysforować się na kilkupunktową przewagę, dzięki dobrym akcjom w wykonaniu duetu Adam Strojek i Mateusz Czemerys. W drugiej kwarcie szala zwycięstwa przechyliła się z kolei na naszą stronę, a jedenastopunktowa seria w wykonaniu podopiecznych trenera Wojciecha Wieczorka spowodowała, że na przerwę schodziliśmy na minimalnym prowadzeniu 40:39.
Po zmianie stron celną trójką popisał się Brajan Płatek i wydawało się, że przed naszymi koszykarzami otwiera się droga do zbudowania wartościowej przewagi. W szczytowym momencie osiągnęliśmy nawet dwucyfrową przewagę – 53:43. Nasi zawodnicy prezentowali bardzo ofensywną koszykówkę opartą w dużej mierze na kolektywnej organizacji gry w ataku i zaangażowaniu wszystkich graczy przebywających w danej chwili na parkiecie. To miało swoje przełożenie na liczbę zdobytych punktów przez poszczególnych koszykarzy – po ostatnim gwizdku sędziego, aż pięciu zawodników mogło pochwalić się dwucyfrową zdobyczą punktową. W ostatniej kwarcie spotkania gospodarze wznieśli się jednak na wyżyny swoich umiejętności i prowadzeni przez swojego kapitana Wojciecha Pisarczyka zdołali zdobyć 30 pkt. w przeciągu ostatnich 10 minut rywalizacji. Postawa Wojciecha Pisarczyka w tym miejscu zasługuje na dodatkowy komentarz, ponieważ ten trzydziestosześcioletni weteran koszykarskich parkietów zanotował w tym spotkaniu triple-double kompletując 21 pkt., 15 zbiórek oraz 10 asyst! Choć wynik spotkania pozostawał sprawą nierozstrzygniętą praktycznie, aż do rozpoczęcia “crunchtime”, to jednak mocna końcówka w wykonaniu gospodarzy spowodowała, że to oni cieszyli się z końcowego sukcesu wygrywając 92:86.
UJK Kielce – MKS II Dąbrowa Górnicza 92:86 (22:17; 17:23; 23:27; 30:19)
MKS II Dąbrowa Górnicza: Maciej Zabłocki – 19 pkt. 10 zbiórek, Jakub Wojdała – 17 pkt., Dawid Boryka – 17 pkt., Robert Misiak – 17 pkt., Brajan Płatek – 10 pkt., Nikodem Woźny – 2 pkt., Marcin Paluch – 2 pkt., Przemysław Wojdała – 2 pkt., Kacper Wojtas – 0 pkt., Wiktor Kurowski – 0 pkt.
UJK Kielce: Wojciech Pisarczyk – 21 pkt. 15 zbiórek 10 asyst, Jakub Lewandowski – 17 pkt., Mateusz Czemerys – 16 pkt., Adam Strojek – 14 pkt., Dominik Wesołek – 14 pkt., Oskar Lesisz – 8 pkt., Stanisław Strojek – 2 pkt., Filip Karczemny – 0 pkt., Norbert Cygan – 0 pkt., Maciej Flisiak – 0 pkt., Tymofii Reutov – 0 pkt.