Zwycięstwo odniesione w Wałbrzychu to już trzecia wygrana z rzędu! Nasz zespół pokazuje znakomitą formę, a efektowny styl gry powoduje, iż ręce same składają się do oklasków!
Spotkanie rozpoczęliśmy naszą “zagraniczną piątką”, która ostatnio przynosiła nam powodzenie. Rzut sędziowski padł łupem naszego środkowego EJ Montgomery’ego, który zdobył też pierwsze punkty w tym meczu. Po chwili rzut trzypunktowy dołożył Martin Peterka i objęliśmy prowadzenie 5:0. Po stronie gości byliśmy świadkami “festiwalu pudeł” nawet z najbliższej odległości od kosza. Różnica początkowej dyspozycji obu drużyn bardzo szybko doprowadziła nas na dwucyfrowe prowadzenie – 12:2 po zaledwie trzech minutach gry. Trener Andrzej Adamek zareagował timeoutem i podjął próbę pobudzenia swoich zawodników do lepszej gry. Jak się okazało jego starania na niewiele się zdały i nasz zespół konsekwentnie kontrolował przebieg spotkania utrzymując wyraźną przewagę. W I kwarcie wychodziło nam praktycznie wszystko, a rywale mieli poważne problemy we właściwej organizacji gry oraz egzekucji rzutowej. W ostatniej akcji tej części gry akcję 3+1 przeprowadził Ron Curry i tablica wyników wskazywała na nasze prowadzenie 32:15.
II kwarta rozpoczęła się od zwiększonej presji ze strony gospodarzy, których podrażniona ambicja nakazywała podjęcie walki. Na ich agresywną postawę znakomicie odpowiedział Ron Curry, który najpierw zaliczył akcję “and1” a następnie dołożył celny rzut trzypunktowy. Swoją postawą pobudził kolegę z drużyny Jamarii Thomasa, który był równie skuteczny rzucając zza linii 6,75 m. Po pięciu minutach II kwarty nasza przewaga osiągnęła imponujące rozmiary 43:23! Jeszcze przed przerwą do festiwalu punktowego dołączył nasz kapitan Marcin Piechowicz, który również oddał celny rzut za 3 pkt. Gospodarze potrafili się jeszcze zebrać w sobie i zaliczyli “run punktowy” 8:0, który przerwał Adrian Bogucki skuteczną akcją podkoszową. Podopieczni trenera Artura Gronka zdołali opanować sytuację i ponownie przejęli inicjatywę w tym meczu. Pierwszą połowę efektowny wsadem zakończył Adrian Bogucki, a nasze prowadzenie wynosiło 58:40.
Po powrocie z szatni na parkiet znakomite momenty odnotował Dale Bonner, który zdobył 7 pkt. w trzy minuty gry. Górnik usiłował przeciwdziałać, ale ich gra była mocno szarpana. Niestety w pewnym sensie naszym zawodnikom udzielił się ten boiskowy chaos i odnotowaliśmy znaczący przestój w zdobywaniu punktów. Sygnał do powrotu na właściwe tory dał duet Musiał & Bogucki zakończony mocnym wsadem przez tego drugiego. Po chwili znakomicie zaprezentował się Jamarii Thomas, który w dwóch kolejnych akcjach zdobył 5 pkt, a następnie Ron Curry powtórzył ten wyczyn i nasza przewaga przekroczyła 20 pkt.! (77:55). Chociaż kibice Górnika nie patrząc na rezultat w dalszym ciągu prowadzili gorący doping to nie byli w stanie zagłuszyć rzeczywistości, która sprzyjała naszym graczom – po III kwartach prowadziliśmy 80:57!
Ostatnią kwartę rozpoczęliśmy na dużym luzie, niemniej jednak z zachowaniem skuteczności. Po czterech minutach IV kwarty przełamaliśmy barierę 30 pkt. przewagi!! (91:59). Bezradność Górnika w dzisiejszym meczu zobrazował w pewnym sensie Lovell Cabbil, który opuścił boisko po przekroczeniu limitu fauli, a na jego koncie widniało zaledwie 5 pkt. (warto przypomnieć, że w poprzednim meczu przeciwko Arce Gdynia zdobył 40 pkt.). Nasi koszykarze dokończyli to spotkanie grając swobodnie i odważnie, konsekwentnie napierając na rywala pomimo ogromnej przewagi, co zaowocowało złamaniem bariery stu punktów, a mecz zakończył się naszym imponującym zwycięstwem 103:73!!!
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – MKS Dąbrowa Górnicza 73:103 (15:32; 25:26; 15:22; 16:23)
MKS Dąbrowa Górnicza: Ronald Curry Jr – 21 pkt., Adrian Bogucki – 17 pkt., Jamarii Thomas – 16 pkt., Dale Bonner – 15 pkt., Martin Peterka – 8 pkt., Marcin Piechowicz – 8 pkt., Luther Muhammad – 6 pkt., Jakub Musiał – 5 pkt., Aleksander Załucki – 5 pkt., Efrem Montgomery Jr – 2 pkt. (11 zbiórek).
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: Ryan Taylor – 16 pkt., Avery Anderson III – 15 pkt., Tauras Jogėla – 11 pkt., Kacper Marchewka – 7 pkt., Lovell Cabbil Jr – 5 pkt., Grzegorz Kulka – 5 pkt., Maciej Puchalski – 5 pkt., Dariusz Wyka – 4 pkt., Adam Łapeta – 3 pkt., Maciej Bojanowski – 2 pkt.