W następnej kolejce Orlen Basket Ligi rozegramy mecz derbowy z GTK Gliwice, a takie spotkania zawsze dostarczają ponadprzeciętnych koszykarski emocji. Nasz dotychczasowy bilans z lokalnym rywalem to 12 zwycięstw i 5 porażek, ale to tylko historia. Przed nami przyszłość, którą będziemy wypełniali treścią już najbliższy piątek.
Obecny sezon GTK Gliwice z pewnością nie zaliczą do udanych. Po 24 kolejkach OBL zajmują 15. lokatę i od strefy spadkowej dzieli ich zaledwie jedno zwycięstwo. W “igrzyskach śmierci” rywalizują bezpośrednio z tegorocznym beniaminkiem, zespołem Miasto Szkła Krosno. Gliwiczanie rozpoczęli sezon z trenerem Borisem Balibreą na ławce trenerskiej. Tego nazwiska chyba nikomu w Dąbrowie Górniczej nie trzeba przestawiać, choć mamy z tym szkoleniowcem słodko-gorzkie wspomnienia… Trener Balibrea objął stery jeszcze w lutym 2025 roku i uratował zespół GTK przed spadkiem. Ten sezon miał odbyć się już pod znakiem walki o zupełnie inne cele, jednak jak się okazało przed GTK ponownie stanęło widmo walki o utrzymanie w ekstraklasie, a po 15 kolejkach, w których Gliwiczanie odnieśli zaledwie trzy zwycięstwa pożegnano się z trenerem Balibreą. Hiszpana zastąpił Nebojsa Vidic, który przez ostatnie dwa i pół roku prowadził rumuński FC Argeș Pitești. Styl pracy trenera Vidića z zespołem opiera się na ciężkiej pracy na treningach oraz budowaniu intensywności i charakteru graczy. Za fundament uważa on defensywę i kładzie duży nacisk na twardą walkę na tablicach, dobry bilans asyst do strat oraz rzut za trzy punkty. Pod jego wodzą GTK dość nieoczekiwanie odniósł dwa zwycięstwa z faworyzowanymi rywalami – Śląsk Wrocław oraz Anwil Włocławek (choć trzeba odnotować, iż w obu przypadkach wygrane opierały się na różnicy zaledwie jednego punktu). Ostatnie zwycięstwo miało jednak miejsce 6 lutego, a od tamtej pory zespół poniósł całą serię porażek, w tym najbardziej dotkliwą z Miastem Szkła Krosno, czyli bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie w koszykarskiej ekstraklasie.
Na przestrzeni obecnego sezonu skład Gliwiczan przechodził systematyczną metamorfozę. Zmian dokonywano nie tylko na ławce trenerskiej. Klub pożegnał się również z kilkoma zawodnikami, którzy nie spełnili pokładanych w nich nadziei, a w ich miejsce zatrudniono zmienników. Zdecydowanie najgłośniejszym echem w koszykarskim świecie (oczywiście mam na myśli nasze Polskie podwórko😊) odbiło się zakontraktowanie Ivana Almeidy. Kabowerdeńczyk dołączył do zespołu w lutym bieżącego roku i już zdążył udowodnić, że pomimo nieomalże 37 lat na karku jest bardzo dobrze przygotowany fizycznie do rywalizacji i stanowi wartość dodaną dla zespołu. W siedmiu rozegranych meczach notował średnie na poziomie 12,7 pkt., 7,3 zbiórki oraz 4,4 asysty. “El Condor” pomimo upływu lat nadal pokazuje, że potrafi zaskoczyć przeciwnika nieszablonowym zagraniem, tak jak w czasach jego świetności podczas występów w Anwilu Włocławek. Myślę, iż każdy wnikliwy obserwator polskiej koszykówki powinien również zwrócić uwagę na osobę Kuby Piśli, który przez wielu ekspertów typowany jest na jeden z największych prospektów młodego pokolenia. Kuba, rocznik 2004, ma za sobą wiele występów w młodzieżowych kadrach Polski jak również debiut w drużynie seniorskiej. Pomimo młodego wieku systematycznie udowadnia, iż należy traktować go poważnie i konsekwentnie znajduje się w orbicie zainteresowań trenera Igora Milićica. Obecny sezon pokazał, że jest on gotowy do rywalizacji na najwyższym poziomie i bez kompleksów podejmuje rękawice rzucone na parkietach polskiej ekstraklasy. Wracając do zawodników zagranicznych, ważną postacią w drużynie GTK bardzo szybko stał się sprowadzony w trakcie sezonu Kaelin Jackson. Choć jest on typem zawodnika, który lubi kończyć akcje rzutem, wykazuje się również umiejętnością obsługi partnerów. Jego występy pokazują, że dobrze odnajduje się w roli gracza typu combo guard, który potrafi zarówno kreować pozycje dla kolegów, jak i samodzielnie wykreować rzut z dystansu lub po wejściu pod kosz. Jego linijka statystyczna wygląda następująco: 14,5 pkt., 4,7 asysty i 3,2 zbiórki.
Przed nami bardzo ważne spotkanie derbowe, do którego zawsze podchodzimy z należytym zaangażowaniem. Nasz zespół jest obecnie na fali wznoszącej i po serii trzech zwycięstw z wyżej notowanymi rywalami czujemy się mocni. Niemniej jednak musimy zachować pełną koncentrację i podejść do mecz z GTK z należytym szacunkiem do rywala, aby po końcowym gwizdku sędziego móc cieszyć się ze zwycięstwa w tym jakże prestiżowym dla nas meczu.
Mecz będzie można oglądać w dniu 03.04.26 o godz. 20:15 na kanale Polsat Sport