Wynik niedzielnego spotkania MKS II ważył się do ostatnich chwil. Na szczęście nasi koszykarze zespołu rezerw potrafili skutecznie obronić własny kosz w „crunchtime” i odnieśli cenne zwycięstwo.

Wynik spotkania celnym lay-upem otworzył dla gości Wojciech Pisarczyk, który od samego początku meczu przejawiał bardzo dużą ochotę do gry, był bardzo aktywny i sprawiał masę problemów naszej defensywie (w całym spotkaniu zgromadził 29 pkt.!). Po naszej stronie bardzo dobry fragment gry zanotował z kolei Krystian Zawadzki, który tylko w I kwarcie zgromadził 9 pkt. Pierwsza odsłona meczu zakończyła się ostatecznie prowadzeniem UJK Kielce 26:19. Podopieczni trenera Wojciecha Wieczorka zupełnie nie zrażeni tym faktem już od początku II kwarty przystąpili do odrabiania strat, co zajęło im niecałe 3 minuty, a tablica wyników pokazywała już 27:26 dla MKS II! Goście z Kielc wydawali się nieco oszołomieni bardzo intensywną i agresywną grą naszego zespołu, a do tego po ich stronie pojawiły się znaczące trudności w egzekucji sytuacji rzutowych – w całej II kwarcie zdobyli zaledwie 10 pkt. Nasi gracze zdobywali z kolei punkty na wiele możliwych sposobów, bazując w dużej mierze na intensywnym pressingu i szybkiej tranzycji (w całym meczu udało się zdobyć, aż 28 pkt. z szybkiego ataku). Dzięki znakomitej postawie w tej części spotkania na przerwę gospodarze schodzili z dziesięciopunktową przewagą 46:36.

Po zmianie stron podopieczni trenera Rafała Gila szybko przystąpili do odrabiania strat i rozpoczęli III kwartę od runu 7:0. Ich dobrą passę przerwał na szczęście rzutem za 3 pkt. Kacper Indyk. Goście nie tracili jednak rezonu i w dalszym ciągu starali się przejąć inicjatywę w meczu, a wynik spotkania konsekwentnie utrzymywał się wokół remisu. Trochę wytchnienia dla dąbrowian dał Jakub Wojdała, który w dwóch ostatnich akcjach III kwarty dał 4 pkt. wyprowadzając MKS II na sześciopunktowe prowadzenie 66:60. Kielczanie w dalszym ciągu nacierali, jednakże w dużej mierze straty własne nie pozwalały im objąć prowadzenia. Nasi koszykarze starali się polować na błędy rywali i zamieniać je na kolejne punkty (w całym meczu zaliczyliśmy, aż 24 pkt. ze strat rywala). Ambicja i wola walki gości doprowadziła ich jednak na 4 minuty do końca meczu do długo wyczekiwanego remisu 73:73. Od tego momentu kibice zgromadzeni w dąbrowskiej Hali Cnetrum byli świadkami zaledwie 6 zdobytych punktów, z których na szczęście 4 padły łupem naszych zawodników i po końcowym gwizdku sędziego MKS II mógł cieszyć się ze zwycięstwa 77:75!

MKS II Dąbrowa Górnicza – UJK Kielce 77:75 (19:26; 27:10; 20:24; 11:15)

MKS II Dąbrowa Górnicza: Kacper Indyk – 20 pkt. (14 zbiórek), Krystian Zawadzki – 16 pkt., Kamil Wójciak – 9 pkt., Kacper Dziedzic – 9 pkt., Jakub Wojciechowski – 7 pkt., Brajan Płatek – 6 pkt., Jakub Wojdała – 4 pkt., Dawid Boryka – 3 pkt., Robert Misiak – 3 pkt., Maksymilian Buszka – 0 pkt.

UJK Kielce: Wojciech Pisarczyk – 29 pkt.,Piotr Łosiak – 20 pkt., Jakub Lewandowski – 8 pkt., Piotr Osiakowski – 8 pkt., Dominik Wesołek – 5 pkt., Maciej Flisiak – 2 pkt., Oskar Lesisz – 2 pkt.,      Igor Wierzbicki – 1 pkt., Filip Karczemny – 0 pkt., Stanisław Strojek – 0 pkt., Dzmitry Makhnach – 0 pkt.