Meczem wyjazdowym z Basket Hills Bielsko Biała nasz MKS II zakończył rywalizację w 2. Lidze. Niestety hala Victoria nie była dla nas gościnna i rozpędzony rywal odniósł przekonujące zwycięstwo.
W pierwszym meczu obu drużyn górą również była ekipa Basket Hills, choć mecz miał bardzo wyrównany przebieg. O końcowym rezultacie zadecydować musiała dogrywka – 99:106. W doliczonym czasie gry zwycięstwo bielszczanom dał znakomicie dysponowany wówczas Robert Kozaczka, który w tym jakże krótkim czasie był w stanie zdobyć, aż 10 pkt.
Sobotni mecz w hali Victoria rozpoczął się od wyrównanej gry i prawdziwej wymiany ciosów. Nikodem Woźny trafił swój rzut za 3 pkt., a w strefie podkoszowej bardzo aktywny był Wiktor Kurowski. Sytuacja zaczęła się psuć ok. czwartej minuty spotkania, gdy gospodarze zaliczyli swój pierwszy poważniejszy „run” punktowy 7:0. Ich serię rzutem z wyskoku zdołał jeszcze przerwać rzutem z wyskoku Robert Misiak, jednak jak się potem okazało był to jedynie krótki przerywnik w ich dalszej drodze do zdobywania punktów. Ich kolejna seria była już piętnastopunktowa i po I kwarcie prowadzili już 36:18. II kwarta rozpoczęła się analogicznie do pierwszej, czyli mieliśmy dość wyrównany fragment gry, gdzie obie drużyny potrafiły skutecznie wykańczać swoje akcje. Niestety wraz z upływem kolejnych minut podopieczni trenera Grzegorza Błotko po raz kolejny zdominowali przebieg spotkania i narzucili naszym graczom swój styl gry. Ostatecznie na przerwę schodzili już z prowadzeniem 63:40.
III kwartę przechwytem i wsadem rozpoczął Nikodem Woźny, a podopieczni trenera Wojciecha Wieczorka za wszelką cenę chcieli pokazać, że też potrafią grać w koszykówkę. Na przestrzeni tej odsłony meczu swoje rzuty trzypunktowe skutecznie egzekwowali Wiktor Kurowski oraz Maciej Zabłocki, a swoje punkty dokładał również Robert Misiak. Gospodarze nie mieli zamiaru zupełnie oddać inicjatywy, jednak musieli uznać naszą wyższość w III kwarcie, którą zdołaliśmy wygrać 31:28. Po tym jak w III kwarcie nasi gracze włożyli wiele wysiłku w podjęcie walki z rywalem, w ostatniej części meczu zabrakło już nieco sił. Gospodarze bez względnie to wykorzystali i grając szeroką rotacją zupełnie zdominowali grę (na przestrzeni meczu Bielszczanie uzyskali, aż 62 pkt „z ławki”). Pod koszem byli wprost nie do zatrzymania, a ich „szybki atak” funkcjonował znakomicie. Ostatni gwizdek sędziego obwieścił ich zwycięstwo 128:90.
Basket Hills-Bielsko Biała – MKS II Dąbrowa Górnicza 128:90 (36:18; 27:22; 28:31; 37:19)
MKS II Dąbrowa Górnicza: Wiktor Kurowski – 31 pkt. (12 zbiórek), Maciej Zabłocki – 26 pkt., Robert Misiak – 15 pkt., Marcin Paluch – 8 pkt., Nikodem Woźny – 5 pkt., Brajan Płatek – 5 pkt., Kacper Wojtas – 0 pkt., Kamil Wójciak – 0 pkt., Kacper Adamek – 0 pkt.
Basket Hills-Bielsko Biała: Robert Kozaczka – 20 pkt., Szymon Łukasiak – 18 pkt., Filip Rejowski – 14 pkt., Mikołaj Olma – 14 pkt., Miłosz Matyja – 12 pkt., Konrad Mamcarczyk – 12 pkt., Maciej Koćma – 10 pkt., Michał Pietrzyk – 10 pkt., Mateusz Adamus – 8 pkt., Oskar Janicki – 7 pkt., Tymoteusz Czesak – 2 pkt., Jakub Fenrych – 1 pkt.