W niedzielnym spotkaniu we własnej hali nasz zespół rezerw nie sprostał przeciwnikom z UJK Kielce.
W pierwszym meczu obu drużyn rozegranym w kieleckim Uniwersyteckim Centrum Sportu górą byli również podopieczni trenera Rafała Gila. W pamięci kibiców, z tamtego spotkania, pozostało z pewnością nie lada osiągnięcie weterana koszykarskich parkietów Wojciecha Pisarczyka, który skompletował wówczas triple double, na które złożyło się 21 pkt., 15 zbiórek oraz 10 asyst. W naszej ekipie najlepiej zaprezentował się z kolei Maciej Zabłocki, który zaliczył double double z 19 pkt. i 10 zbiórkami.
Niedzielne spotkanie dobrze rozpoczęli nasi koszykarze, którzy od pierwszego gwizdka sędziego przejawiali dużą ochotę do gry i z prawdziwym animuszem organizowali swoje akcje ofensywne. Po pięciu minutach rywalizacji objęli prowadzenie 18:10 (jak się później okazało było to najwyższe nasze prowadzenie w tym meczu). Od tego momentu goście z Kielc zwarli jednak swoje szeregi i dość szybko odrobili straty, a wynik oscylował wokół remisu już do końca I kwarty, która zakończyła się ostatecznie naszym skromnym prowadzeniem 25:23. W drugiej odsłonie meczu inicjatywa ofensywna przeszła w ręce podopiecznych trenera Rafała Gila. Mocno we znaki wdawał się nam duet Wojciech Pisarczyk & Jakub Lewandowski. Mieliśmy spore kłopoty w zatrzymaniu tych graczy, a wokół nich koncentrowała się gra prowadzona przez gości. Po naszej stronie parkietu kilkukrotnie usiłował „szarpnąć” Maciej Zabłocki, ale na przerwę schodziliśmy ze stratą 45:51.
Po zmianie stron tempo gry nieco „siadło”, niemniej jednak podopieczni trenera Wojciecha Wieczorka usiłowali odrobić straty. Po długich minutach III kwarty nasze starania przyniosły w końcu oczekiwany rezultat i na 3 minuty do końca tej części gry i celnej trójce w wykonaniu Kamila Wójciaka zbliżyliśmy się do rywala na odległość zaledwie jednego punktu – 62:63. W tym momencie goście złapali jednak „wiatr w żagle” i po serii punktowej 8:0 ponownie zwiększyli swoje prowadzenie. W pierwszych taktach ostatniej kwarty znakomicie pokazał się Wiktor Kurowski, który w zaledwie trzy minuty zdobył, aż 11 pkt. trzykrotnie trafiając zza linii 6,75m. Dzięki jego popisom nasz zespół zdołał objąć upragnione prowadzenie 76:74! Nasza radość nie trwała jednak zbyt długo, gdyż rywale korzystając z naszej niefrasobliwości i powtarzającym się stratom, ponownie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Po ostatnim gwizdku sędziego tablica wyników pokazała na zwycięstwo gości z Kielc – 96:84.
MKS II Dąbrowa Górnicza – UJK Kielce 84:96 (25:23; 20:28; 17:20; 22:25)
MKS II Dąbrowa Górnicza: Maciej Zabłocki – 27 pkt., Wiktor Kurowski – 20 pkt., Kamil Wójciak – 13 pkt., Robert Misiak – 9 pkt., Marcin Paluch – 6 pkt., Brajan Płatek – 5 pkt., Przemysław Wojdała – 2 pkt., Krystian Zawadzki – 2 pkt., Kacper Wojtas – 0 pkt., Oskar Zieliński – 0 pkt.
UJK Kielce: Wojciech Pisarczyk – 32 pkt. 13 zbiórek, Jakub Lewandowski – 27 pkt., Adam Strojek – 14 pkt. 10 asyst, Oskar Lesisz – 14 pkt., Stanisław Strojek – 6 pkt., Norbert Cygan – 2 pkt., Tymofii Reutov – 1 pkt., Filip Karczemny – 0 pkt., Maciej Flisiak – 0 pkt., Wojciech Banach – 0 pkt.