Rundę rewanżową rozpoczęliśmy od domowego meczu z GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry. Niestety po wyrównanej walce musieliśmy uznać wyższość rywala.

W pierwszej rundzie koszykarskich zmagań w 2. lidze w sposób znaczący ulegliśmy rywalom z Tarnowskich Gór (53:93). Tym razem mecz ułożył się już zupełnie inaczej i byliśmy świadkami zdecydowanie lepszej postawy podopiecznych trenera Wojciecha Wieczorka i wyrównanej walki z obu stron… zabrakło jedynie naszego zwycięstwa.

Już na samym początku należy odnotować, iż GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry to aktualny lider gr. C 2. Ligi, gdzie dotychczas odnieśli zaledwie dwie porażki. Nasze niedzielne spotkanie z tym faworyzowanym przeciwnikiem rozpoczęło się od zmasowanej ofensywy z ich strony. Bardzo szybko wysforowali się na kilkupunktowe prowadzenie, które utrzymywali na przestrzeni całej I kwarty. Nasi zawodnicy jedynie krótkimi zrywami próbowali nawiązać walkę, co niestety spowodowało, iż po dziesięciu minutach meczu przegrywaliśmy już różnicą dwucyfrową 13:23. W drugiej odsłonie meczu byliśmy z kolei świadkami zupełnego przeobrażenia naszej ekipy. Ofensywa dąbrowian nareszcie zaczęła spełniać swoje funkcje w sposób zarówno efektowny jak i efektywny. Rywale mieli zdecydowane problemy w zatrzymaniu naszych graczy, którzy zdobywali punkty seryjnie i konsekwentnie kruszyli mur przeciwnika, a ich starania w końcu przyniosły oczekiwany rezultat i po zdobyciu 27 pkt. w II kwarcie to my schodziliśmy na przerwę na prowadzeniu – 40:37.

Po znakomitej II kwarcie trzecia odsłona rozpoczęła się dla nas pozytywnym akcentem, gdy przy rzucie za 3 pkt. faulowany był Brajan Płatek i pewnie wykorzystał wszystkie trzy rzuty wolne. Goście z Tarnowskich Gór szybko jednak odzyskali rezon i od tego momentu zaliczyli „run punktowy” 13:0, dzięki czemu odrobili swoje straty z kilkupunktową nawiązką. Nasi gracze usiłowali odpowiedzieć skutecznymi akcjami w wykonaniu Roberta Misiaka, Nikodema Woźnego oraz Jakuba Wojdały i jeszcze w III kwarcie doprowadzili do remisu 53:53. Niestety końcówka tej części gry ponownie należała do podopiecznych trenera Bartłomieja Wróblewskiego, którzy po trzydziestu minutach gry byli na prowadzeniu 58:53. Wynik ten bynajmniej nie oznaczał dla naszej drużyny zakończenia rywalizacji. Różnica zaledwie dwóch akcji rzutowych dawał nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Na swoje barki dużo wziął Jakub Wojdała, który wykonywał wiele rzutów zarówno po akcjach zespołowych jak również zagraniach indywidualnych. Ambicją i wolą walki nasi gracze na minutę do końca spotkania doprowadzili niemalże do remisu – 71:72. Goście z Tarnowskich Gór potrafili jednakże wytrzymać presję i utrzymali swoje kruche prowadzenie zwyciężając ostatecznie 73:71.

MKS II Dąbrowa Górnicza – GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry 71:73 (13:23; 27:14; 13:21; 18:15)   

MKS II Dąbrowa Górnicza: Jakub Wojdała – 17 pkt., Robert Misiak – 13 pkt., Maciej Zabłocki – 11 pkt., Nikodem Woźny – 10 pkt., Wiktor Kurowski – 6 pkt., Krystian Zawadzki – 5 pkt., Dawid Boryka – 3 pkt., Kacper Wojtas – 3 pkt., Brajan Płatek – 3 pkt., Przemysław Wojdała – 0 pkt., Marcin Paluch – 0 pkt.

GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry: Yaroslav Fomichov – 22 pkt., (11 zbiórek), Marcin Majcherek – 13 pkt., Patryk Wieczorek – 10 pkt., Piotr Karpacz – 9 pkt., Franciszek Skrabek – 7 pkt., Radosław Chorab – 7 pkt., Szymon Podgórski – 4 pkt., Filip Kałuża – 1 pkt.