W takich meczach jak ten buduje się morale zespołu, który po ciężkich chwilach potrafi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i pokonać faworyzowanego rywala. Bardzo ważną rolę w tym sukcesie odegrali nasi niezawodni kibice, którym dziękujemy za gorący doping i wiarę w nasz zespół.

Rzut sędziowski padł łupem naszego środkowego Adriana Boguckiego i to do niego należały pierwsze punkty w meczu. Na kolejne przyszło nam jednak dość długo czekać, gdyż dopiero po kolejnych minutach celnym rzutem z wyskoku popisał się Luther Muhammad. Pierwsze minuty spotkania upłynęły na twardej, agresywnej defensywie po obu stronach parkietu. W tym czasie jednakże goście zdobywali kolejne punkty korzystając z rzutów wolnych, wobec czego to oni pierwsi objęli niewielką przewagę. W pogoń za rywalem dobrze włączył się Aleksander Załucki, który trafił swój rzut zza linii 6,75 m dzięki czemu trzymaliśmy się blisko sopocian. Nasze starania w końcu przyniosły oczekiwane rezultaty i po celnej trójce w wykonaniu Rona Curry’ego doprowadziliśmy do remisu 16:16. Przed końcem I kwarty nie zabrakło jeszcze emocji, goście zaliczyli dwie udane akcje, ale ostatnie słowo należało do Dale’a Bonnera, który równo z syreną wykończył indywidualną akcję lay-upem, a tablica wyników pokazała na wynik 18:20 dla Trefla.

II kwarta rozpoczęła się tak samo jak zakończyła pierwsza, czyli indywidualną akcją pod koszem popisał się Dale Bonner i znów mieliśmy remis. Ten stan rzeczy nie utrzymał się jednak długo, bo już w kolejnej akcji z dąbrowskimi koszami przywitał się Ray Cowels III trafiając za 3 pkt. „Magic moment” tej części gry to bez wątpienia akcja Adriana Boguckiego, który ograł pod koszem swojego vis a vis Mikołaja Witlińskiego i z impetem zapakował piłkę do kosza! Po bez mała trzynastu minutach rywalizacji po raz pierwszy objęliśmy prowadzenie w meczu – 29:28, po celnej trójce naszego kapitana Marcina Piechowicza. Od tego momentu byliśmy świadkami prawdziwej walki punkt za punkt, aż do czasu gdy Luther Muhammad postanowił wrzucić drugi bieg i w dwóch kolejnych akcjach zaliczył celny rzut za 3 pkt., a następnie asystował Martinowi Peterce i zadomowiliśmy się na prowadzeniu. W naszej grze wychodziło nam praktycznie wszystko i w szczytowym momencie prowadziliśmy już trzynastoma punktami, a ostatecznie na przerwę zeszliśmy z prowadzeniem – 48:39.

Oba zespoły powróciły z szatni na parkiet naładowane energią i wolą walki. Praktycznie każda akcja ofensywna kończyła się zdobyczą punktową. W naszych szeregach dobre momenty rozgrywał środkowy Adrian Bogucki, który potrafił skutecznie kończyć swoje akcje pod koszem rywala. Zawodnicy Trefla napierali z prawdziwą wściekłością, na szczęście nasi gracze potrafili właściwie odpowiedzieć, a dzięki dobremu wsparciu „z ławki” jakiego udzielił nam Marc Garcia, autor 7 pkt. w tym fragmencie gry, powiększyliśmy naszą przewagę do rozmiarów dwucyfrowych – 69:56!

W IV kwartę wchodziliśmy w zdecydowanie dobrych nastrojach, w przeciwieństwie do naszych przeciwników, którzy ewidentnie zdradzali już objawy frustracji i zniecierpliwienia. Mental w koszykówce odgrywa niepoślednią rolę, a my na początku tej części gry korzystaliśmy z tego w pełni. Mając dwucyfrowe prowadzenie zdecydowanie spokojniej i na większym luzie mogliśmy konstruować nasze akcje ofensywne. Podopieczni trenera Larkasa za wszelką cenę usiłowali popsuć nam humory, a jednym ze środków jakie używali były kolejne faule (komplet przewinień w IV kwarcie skompletowali już po nieco ponad dwóch minutach gry). Determinacja i chłodna głowa naszych graczy nie pozwoliła im dać się jednak zbić z jasno obranej drogi do zwycięstwa i ostatecznie nasze przełamanie stało się faktem – 93:81!

MKS Dąbrowa Górnicza – Energa Trefl Sopot 93:81 (18:20; 30:19; 21:17; 24:25)

MKS Dąbrowa Górnicza: Luther Muhammad – 22 pkt., Dale Bonner – 16 pkt., Adrian Bogucki – 12 pkt., Ronald Curry Jr – 11 pkt., Marc Garcia – 11 pkt., Aleksander Załucki – 6 pkt., Efrem Montgomery Jr – 6 pkt., Martin Peterka – 6 pkt., Marcin Piechowicz – 3 pkt., Jakub Wojdała – 0 pkt.

Energa Trefl Sopot: Jakub Schenk – 15 pkt., Dylan Addae-Wusu – 14 pkt., Mikołaj Witliński – 12 pkt.,  Raymond Cowels III – 10 pkt., Szymon Zapała – 9 pkt., Kenneth Goins – 9 pkt., Paul Scruggs – 6 pkt., Mindaugas Kacinas – 4 pkt., Szymon Kiejzik – 2 pkt., Szymon Nowicki – 0 pkt.