Choć w najbliższym spotkaniu z pewnością nie będziemy faworytem, to korzystając z pozycji “underdoga” oraz gorącego wsparcia naszych fanów postaramy się sprawić niespodziankę w meczu z zespołem Trefla Sopot.

Po pewnej epoce trenera Żana Tabaka w Treflu Sopot (prowadził ten zespół przez trzy kolejne sezony) przyszedł czas na zmiany. Obowiązki pierwszego szkoleniowca powierzono fińskiemu trenerowi Mikko Larkasowi. Wedle słów prezesa Marka Wierzbickiego był on najlepszym kandydatem na powyższe stanowisko, którego wyłoniono spośród naprawdę wielu aspirujących trenerów. Larkas ma za sobą dwa sezony spędzone we francuskiej ekstraklasie (był asystentem trenera w SIG Strasbourg, a następnie pracował jako headcoach w Limoges CSP). Wcześniej przez wiele lat podnosił kwalifikacje i zbierał doświadczenie u boku znakomitych szkoleniowców w reprezentacji Finlandii. Filozofia trenerska Mikko Larkasa opiera się na nowoczesnym, ofensywnym podejściu do koszykówki z naciskiem na szybkie tempo i kreatywność w ataku. Larkas preferuje elastyczne i dynamiczne ustawienia zespołu, dając szanse szerokiej grupie zawodników, co znacząco zwiększa ich zaangażowanie. W pierwszych sześciu spotkaniach Orlen Basket Ligi zespół prowadzony przez Fina pokazał się z jak najlepszej strony. Ich bilans to pięć zwycięstw i zaledwie jedna porażka. Są najbardziej ofensywnie usposobionym zespołem w naszej lidze, notując średnio, aż 91,3 pkt. na mecz. Ich siła ofensywna w dużej mierze drzemie w imponującej efektywności w rzutach z dystansu – przy 10 próbach na mecz trafiają w ponad 40 % przypadków! Niech nikt jednak nie pomyśli, że Trefl będąc liderem statystyk ofensywnych zapomina o obronie. Defensywa sopocian opiera się na dużej agresywności i nieustępliwości wobec rywala, co przekłada się na zaledwie 78 pkt., które pozwalają zdobyć swoim przeciwnikom. Ich DRtg% (liczba punktów, które pozwalają zdobyć rywalom na sto posiadań wynosi 100,2 pkt. i jest najlepszym wynikiem w lidze).

Choć zespół Trefla w dużej mierze prezentuje bardzo kolektywny basket oparty na zespołowej koszykówce, to nie mniej jednak postacią zdecydowanie wyróżniającą się jest Paul Scruggs. Ten amerykański obwodowy, przez koszykarskich ekspertów, jest wymieniany jednym tchem wśród tegorocznych gwiazd ligi i jest zaliczany do grona bardzo wstępnych kandydatów do nagrody MVP. Styl gry Scruggsa, oparty na ponadprzeciętnym atletyzmie oraz przygotowaniu motorycznemu, charakteryzuje się agresywnym ciągiem na kosz z silnym nastawieniem na penetracje strefy podkoszowej i zdolnością do efektywnego wykańczania akcji przy samej obręczy. Jest on wszechstronnym rozgrywającym, który potrafi zarówno dynamicznie wprowadzać piłkę do gry, jak i kreować sytuacje dla kolegów z zespołu dzięki dobrej wizji boiska i precyzyjnym podaniom. Jego gra cechuje się wysoką intensywnością, zdolnością do zbierania piłek oraz solidną obroną, co czyni go wartościowym zawodnikiem po obu stronach parkietu. Jego średnie wyglądają następująco: 15,8 pkt., 4,5 asysty oraz 4,3 zbiórki i 1,5 przechwytu. Patrząc jednak na Trefla nie można zapomnieć, że filarem zespołu, a wręcz może boiskowym generałem pozostaje reprezentant Polski – Jakub Schenk. Pełni on rolę kapitana drużyny, a jego styl gry cechuje ogromna determinacja, agresywność i zaangażowanie. Jest zawodnikiem inteligentnym taktycznie, z dobrym przeglądem pola i umiejętnością dyrygowania grą zespołu, co przekłada się na efektywne zarządzanie tempem meczu i organizacją ofensywy. Jego aktualne średnie to: 12,3 pkt. oraz 6,8 asysty (jest liderem OBL w tej klasyfikacji). W rosterze Trefla znajduje się również nasz stray dobry znajomy Raymond Cowels III, który reprezentował nasze barwy w ubiegłym sezonie. Ray jak na wybitnego strzelca przystało kolejny sezon udowadnia, że w pełni zasługuje na to miano. W obecnym sezonie oddaje średnio ponad cztery rzuty zza linii 6,75 m na skuteczności ponad 46 %.

Trefl Sopot występy w Orlen Basket Lidze łączy z rywalizacją na arenie międzynarodowej w ramach FIBA Europe Cup, gdzie w pięciu meczach odnieśli cztery zwycięstwa i są na najlepszej drodze do kontynuowania swojej przygody w drugiej rundzie.

Przed naszym zespołem nie lada wyzwanie w postaci rywalizacji z faworyzowanym przeciwnikiem. Niemniej jednak, kiedy jak nie w takim meczu należy powalczyć o przełamanie po serii niepowodzeń, gdy gra się przed własną publicznością a wysoki poziom rywala wymaga wspięcia się na wyżyny własnych umiejętności. Nikogo z koszykarskich fanów naszego zespołu nie może zabraknąć w to sobotnie popołudnie, bardzo mocno liczymy na Wasze wsparcie!

Wszystkich fanów basketu z Dąbrowy Górniczej i okolic zapraszamy do Hali Centrum im. Zygmunta Cybulskiego 15.11.25 r. godz. 15:00 

 Bilety do kupienia TUTAJ

Przed meczem głos zabrał asystent trenera Maciej Raczyński.

Maciej Raczyński: Trefl Sopot to zespół, który bardzo dobrze rozpoczął ligowe rozgrywki, z powodzeniem również gra w rozgrywkach europejskich, także na pewno trudne zadanie przed nami. Bardzo chcemy zrehabilitować się po porażce w Warszawie, przerwać całą tą serię porażek. Bardzo liczymy na wsparcie naszych kibiców, którzy są z nami na dobre i na złe. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani. Żeby pokonać zespół z Sopotu musimy walczyć, musimy mieć dobrą energię od pierwszej do ostatniej minuty, ponieważ jest to zespół, który jest bardzo dobrze zbilansowany, gra bardzo agresywnie po obu stronach parkietu, więc może nam tylko pomóc energia, współpraca oraz realizacja założeń taktycznych.