W najbliższej kolejce Orlen Basket Ligi podejmiemy w meczu domowy zespół Dzików Warszawa. Pałamy rządzą rewanżu po przegranym meczu w Warszawie, gdzie o końcowym wyniku zadecydowała dogrywka. 

Jak już to zostało powiedziane, w pierwszym meczu obu drużyn, rozegranym 9 listopada 2025 roku w warszawskiej hali Koło, górą był zespół Dzików. Najogólniej rzecz biorąc było to spotkanie oparte w dużej mierze o twardą i agresywną grę, przeplataną kolejnymi błędami. O końcowym wyniku przesądziła niesamowita wojna nerwów rozegrana w ramach doliczonego czasu gry, który zakończył się zwycięstwem Dzików – 96:93.  

Zespół Dzików Warszawa w obecnym sezonie Orlen Basket Ligi prezentuje się nad wyraz okazale. Po rozegraniu 21 spotkań zajmują czwartą lokatę z bilansem 13 zwycięstw i 8 porażek. Za ten sukces w dużej mierze odpowiada włoski szkoleniowiec Marco Legovich. Ten młody trener (rocznik 1992) podczas pracy w Dzikach pokazał ogromne zaangażowanie w budowę pozytywnej organizacji opartej na dobrych relacjach z zawodnikami, nacisku na mentalność, a także rozwój krok po kroku. Cechą charakterystyczną prowadzonego przez niego zespołu jest bez wątpienia agresywna obrona z naciskiem na przechwyty i wygrywanie piłek 50/50, by uruchamiać szybkie kontry. Nie jest jednak zwolennikiem gry “run and gun” i dba o zachowanie balansu pomiędzy szybką grą a atakiem pozycyjnym. Jak się okazuje filozofia trenera Legovicha przynosi oczekiwane rezultaty i na chwilę obecną jego zespół jest liderem w zdobywanych punktach ze średnią na poziomie 91,86 pkt. Ich bardzo silną bronią jest znakomita gra na obwodzie i efektywne poszukiwanie pozycji do oddawania rzutów zza linii 6,75 m. Ich skuteczność w rzutach za 3 pkt. przekracza 36% przy 29 próbach na mecz. Kolejna ich cecha charakterystyczna to bardzo dobra, twarda gra na tablicach po obu stronach parkietu, przy wykorzystaniu znakomitych warunków fizycznych poszczególnych zawodników.  

Liderem tegorocznych Dzików jest bez wątpienia wicelider klasyfikacji strzelców OBL Landrius Horton, który notuje średnio 20,7 pkt. na mecz. Amerykański rzucający jest prawdziwą jednoosobową armią ofensywną, która stanowi nieustające zagrożenie poprzez ataki na kosz rywala na wiele różnych sposobów. Jest ponadprzeciętnie groźny zarówno w penetracji podkoszowej jak również oddając rzuty z dystansu. Korzystając ze swoich koszykarskich walorów pozostaje prawdziwym koszmarem stających naprzeciw niego obrońców. Bardzo udanie w zespół Dzików wkomponował się  Darnell Edge, który wzmocnił obwód zastępując Dontaya Caruthersa. Edge w czterech meczach w barwach Warszawian zanotował średnio 18,5 pkt. oraz 5,5 asysty. Jego cechy charakterystyczne to atletyzm, celny rzut za trzy punkty i kreatywność w kreowaniu gry. Patrząc na polską część rotacji na pierwszy plan wysuwa się Grzegorz Kamiński. W czasie, gdy jest on na parkiecie zespół jest +5 pkt., a trzeba odnotować, że na boisku spędza średnio prawie 23 minuty. Jest to przykład zawodnika, który wykonuje swoją pracę z dużym zaangażowaniem, realizując to czego aktualnie oczekuje od niego trener. 

Tak jak to zostało powiedziane we wstępie, pałamy rządzą rewanżu i jesteśmy gotowi do rywalizacji na najwyższych obrotach. Nie jest żadną tajemnicą, że mocno liczymy na wsparcie naszej niezawodnej dąbrowskiej publiczności, która już nie raz w tym sezonie pokazała jak licznie i głośno potrafi dopingować naszych graczy.  

Wszystkich fanów basketu z Dąbrowy Górniczej i okolic zapraszamy do Hali Centrum im. Zygmunta Cybulskiego 13.03.26 r. godz. 20:15 

Bilety do kupienia TUTAJ